Magiczne Dni Asi i Marcina / Fotograf Ślubny w Siedlcach

Warto czasem poczekać na sesję, warto spełnić swoje marzenia, warto pojechać w odpowiednie miejsce, nie licząc się z kilkugodzinną drogą i kilometrami. Takich zdjęć nie można zrobić w jakimkolwiek lesie, o jakiekolwiek porze dnia i roku. W przypadku Asi i Marcina odłożyliśmy sesję o przeszło dwa miesiące, ale warto było poczekać. A jesień tego roku była szczególnie piękna. Nie tylko w pochmurny dzień można zrobić piękne, magiczne i kolorowe zdjęcia. Mazowsze to wyjątkowe miejsce, o każdej porze roku.
Gdy pierwszy raz ujrzałem to miejsce, nikogo nie było wokół nas. Był ciepły , wrześniowy dzień, a miejsce zrobiło na mnie duże wrażenie. Poczułam się jak na innej planecie. Było to siedemnaście lat temu. Zrobiłem wtedy sesję zdjęciową . . . naewt nie pamiętam już komu . Wówczas jeszcze analogiem, na czarno-białej kliszy.
Wiedziałem, że pewnego dnia zrobię sesję ślubną na mazowieckim wrzosowisku. Tylko czekałem na właściwą, chętną Parę. Gdy Joanna i Marcin zaproponowali sami to miejsce, z przyjemnością na to przystaliśmy. Okazali się wprost idealni! Piękni, naturalni, wspaniale skomponowali się z tą surową scenerią. Marcin zaskoczył nas wszystkich pozując jak doświadczony model. Zwiewne, pełne gracji ruchy Asi , Jej nieodparty urok i wiatr w malowniczy sposób rozwiewający Jej suknię i włosy – to wszystko sprawiało, że praca była czystą przyjemnością.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tego niepowtarzalnego ślubu 😉