Finałowa Sesja , czyli Wśród Kwitnących Czereśni / Fotograf Warszawa

 

 

I jestem ponownie… tym razem w kwietniu miałem okazję poznać Izę i Marka – dwójkę młodych i przesympatycznych ludzi, którzy podczas 23 finału WOŚP wylicytowali sesję zdjęciową. Oto sesja plenerowa narzeczeńska. A już wkrótce fotografia ślubna w plenerze. Przyznam się szczerze, że do każdej sesji podchodzę z dużymi emocjami i zaciekawieniem, bo każda sesja, to inne emocje i inna praca, bo przecież każdy z nas jest inny. Tak też było z sesją wykonaną dla uroczej pary – Izy i Marka, bo jest to sesja będąca efektem szczodrego serca narzeczonych i otwarcia na ludzką dolę. Chciałem, by ta sesja była zatem wyjątkowa, a przy tym pokazała, jak wspaniali są młodzi. Wspólnie zdecydowaliśmy się na nadwiślańskie sady i plener narzeczeński, jakim miała być sesja zdjęciowa pośród kwitnących czereśni. Zdjęcia zarówno w kolorze, jak i biało-czarne fotografie pozwoliły uchwycić piękno pleneru, a przy tym delikatność pary. Przepiękna brzezina i zapach kwitnacego czereśniowego sadu, w którym robiliśmy zdjęcia, w towarzystwie uroczych koni, pozwoliły podkreślić naturalność obojga i wielkość ich uczucia. Tym bardziej, że już 13 czerwca Iza i Marek staną na ślubnym kobiercu. A jako że młodzi to strażacy z powołania to i ślub będzie strażacki. Na zdjęciach nie mogło zatem zabraknąć i tego akcentu. Rozmazane pejzaże i piękna, zielona przyroda, sprawiły, że sesja w sadzie była poniekąd sesją senną, wolną od pośpiechu, czasem, kiedy młodzi mogli znaleźć czas tylko dla siebie i w sposób szczególny pokazać, jak piękne dzieli ich uczucie. Wszystkie zdjęcia są zdjęciami spontanicznymi, bez pozowania i sztuczności, by pokazać spontaniczność pary, ich żywiołowość i naturalność.

Jako polish wedding photographer muszę przyznać, że był to wspaniały czas spędzony z ciekawymi i bardzo wartościowymi ludźmi, za co jestem bardzo im wdzięczny. Sesja zdjęciowa w brzozach i nadwiślańskie sady pozwoliły i mnie na chwilę stanąć, zatrzymać się i przyjrzeć się swoim uczuciom i emocjom, jakie na co dzień mi towarzyszą. Jestem szczęśliwy, że Iza i Marek pozwolili mi towarzyszyć im podczas sesji zdjęciowej, otworzyli się przede mną, pokazując piękno i głębię swego uczucia.

Eh… żeby każdy z nas mógł powiedzieć o sobie, że znalazł swoją drugą połowę, tak jak ma to miejsce w przypadku Izy i Marka, których z tego miejsca bardzo gorąco pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za fantastyczną przygodę i emocje  😉

 

 

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*